"Cobra", wydanie 4K (Arrow Video), fot. Łukasz Śmigiel „Cobra” z 1986 roku w reżyserii George’a P. Cosmatosa, zrealizowana na podstawie scenariusza Sylvestra Stallone’a, to obraz, który krytycy doszczętnie zdeptali zaraz po uroczystej premierze. I rzeczywiście – film posiada gigantyczne dziury scenariuszowe, jest niezwykle pretensjonalny oraz przerysowany, a sporą część obsady niemal w całości pozbawiono linii dialogowych. Sama fabuła przypomina momentami brutalną kreskówkę dla dorosłych, wyprodukowaną na potrzeby raczkującej wówczas telewizji MTV. Jednak mimo tych wszystkich ewidentnych niedociągnięć „Cobrę” nadal ogląda się z zapartym tchem i bez wątpienia jest to dzieło wręcz idealne na Dobry Reset. Za potężny bałagan w scenariuszu oraz liczne problemy na planie odpowiadał głównie sam Stallone, a raczej jego ówczesne, mocno rozbuchane ego. Po czterech częściach przygód Rocky’ego i dwóch hitach o Rambo (w tym jednym zrealizowanym właśnie z Cosmatosem) aktor otrzymał lukraty...