Dobry Reset: "Barb Wire" (film 1996) polecam
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" DVD & movie promo pic, kolekcja własna |
Dobry reset to cykl, który ma Was zachęcić do sięgania po niekoniecznie wybitne, ale nadal dobre, a z pewnością - ciekawe teksty kultury, które są czystą formą resetu dla naszych mózgów – ucieczką do innego świata. W tym wpisie biorę na warsztat film – „Barb Wire”.
Postać Żylety, tytułowej Barb Wire, zadebiutowała w komiksach Dark Horse w roku 1993 roku. Historie o Barb wracały właściwie przez całe lata 90., a ostatnio odświeżono je w 2015. W komiksie mamy do czynienia z post-apokaliptycznym science-fiction. Obcy przybywają na ziemię, otwierają bramy do innych wymiarów, ludzie otrzymują supermoce, a Ameryka zmaga się z kolejnymi wojnami domowymi. Dorzućcie do tego crossovery z innymi postaciami z komiksów Dark Horse - takimi jak Maska, czy Ghost, a otrzymacie doprawdy wybuchową mieszankę fantastycznych konwencji. Na rok 2026 zapowiedziano premierę wielkoformatowego wydania zbiorczego komiksów o Barb Wire o podtytule: „Compendium”.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" komiks Dark Horse, , kolekcja własna |
Co się zaś tyczy obrazu kinowego z Pam Anderson w roli głównej... wyraźnie zaznaczam, że w żadnej mierze nie mamy tu do czynienia z kinem wybitnym. Film „Barb Wire” (1996) jest za to idealną pozycją na dobry reset. Przy budżecie około 9 milionów dolarów, trzeba było ostro okroić komiksową fabułę. W ekranizacji zrezygnowano więc, z motywów superbohaterskich i SF, skupiając się post-apokaliptycznym kinie akcji.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" komiks Dark Horse, , kolekcja własna |
W roku 2017, Ameryka zmaga się z drugą Wojną Domową. Tytułowa Żyleta – tak naprawdę Barbara Kopetski, mieszka w ostatnim wolnym mieście – zindustrializowanym Steel Harbor, w którym prowadzi słynny nocny klub Hammerhead. Barbara jest miejscową ikoną. Swoją elektryzującą prezencją i tanecznymi występami, rodem z Mulin Rogue - przyciąga tłumy (głównie mężczyzn), które chcą się rozerwać i zapomnieć o całym świecie. Niczym Batman, Kopetski ma jednak jeszcze drugą tożsamość. Nieliczni wiedzą, że po godzinach, dorabia sobie jako łowczyni nagród - Barb Wire, Żyleta, która działa na granicy prawa, często pomagając lokalnej policji.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" Blue-Ray Unrated, kolekcja własna |
Dzięki szerokim kontaktom w przestępczym półświatku i układom z władzami, Barb zapewnia bezpieczeństwo sobie i niewidomemu bratu, z trudem wiążąc jednak koniec z końcem. W całym kraju realizują się tymczasem apokaliptyczne wizje przyszłości. Totalitarny rząd chce raz na zawsze zmiażdżyć opozycję, a Barb zostaje nieoczekiwanie wmieszana w konflikt z władzą. W jej nocnym klubie pojawia się bowiem, dawny ukochany - najemnik Alex (w tej roli Temura Morrison), który szuka u niej pomocy przy wykonaniu tajnej misji. Ruch oporu chce, aby Alex przemycił do Kanady doktor Corę Devonshire - panią naukowiec, która odkrywa mroczny plan rządu. Jak się okazuje, wojsko chce użyć śmiertelnie groźnego wirusa do neutralizacji politycznych przeciwników. Cała trójka (Barb, Alex i Cora) będzie musiała więc zmierzyć się z rządowymi wojskowymi, spiskującą policją i wszechobecnymi, lokalnymi gangsterami, którzy chcą na całej sprawie zarobić.
„Barb Wire” ma dobry, mocny pierwszy akt. Dość nudny środek i całkiem przyzwoite zakończenie. Przedstawiony świat jest wiarygodny, a wszystkie lokacje, pościgi i efekty specjalne, wykonano tradycyjnymi metodami, dzięki czemu, sceny akcji w ogóle się nie zestarzały. Pamela Anderson zgodziła się zagrać Żyletę, nawet nie czytając scenariusza i idealnie pasuje do roli Bardotki z pistoletami. Za każdym razem, kiedy pojawia się na ekranie, jej prezencja przysłania wszelkie niedostatki fabuły. Twórcy filmu ewidentnie chcieli zrobić z Anderson kolejną gwiazdę kina akcji lat 90. i naprawdę niewiele zabrakło, aby im się to udało. Aktorka sama wykonała część kaskaderki i naprawdę starała się wykrzesać cokolwiek z dość drewnianych dialogów.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" DVD (backcover), kolekcja własna |
Kostiumy, w których pracowała, musiały być ekstremalnie niewygodne, ale Anderson jakimś cudem sprawia, że wierzymy, iż w skórzanym gorsecie potrafi kopać z obrotu i przeskakiwać nad połamanymi stołami. Pam jest stuprocentową Barb Wire. Silną bohaterką, która wie jak radzić sobie w sytuacjach ekstremalnych. Nie jest żadną damą w opałach, a z seksapilu korzysta jak z broni, pogrywając sobie z durnymi facetami. Na dodatek, choć jest to może szyte grubymi nićmi - jej postać naprawdę ewoluuje, aby dość zimnej, cynicznej bohaterki o złamanym sercu, przemienić się w prawdziwą superbohaterkę. Heroinę, która nie boi się zaryzykować własnego życia, aby zrobić coś szlachetnego.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" Blue-Ray Unrated (alternate cover), kolekcja własna |
Co jeszcze dobrego? Sięgnijcie po soundtrack z piosenkami, których w większości nie znajdziecie na żadnym streamingu. Interesujący jest duet Pam i Tommy’ego Lee w „Welcome To Planet Boom”, Michael Hutchence pięknie śpiewa w „Spill the Wine”, zespół Gun prezentuje fajową wersją „Word Up”, Shampoo atakuje przebojowym „Dont Call Me Babe”, a na dokładkę dostajemy Salt 'N' Pepę w udanym remixie „None Of Your Business”.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" soundtrack CD/promo poster VIP, kolekcja własna |
Na płycie Blue-Ray film wygląda jak złoto. A wersja Unrated posiada kilka dodatkowych minut, m.in. znacznie rozbudowaną sekwencję tańca Barb Wire, która staje się w tym wydaniu pełnowymiarowym teledyskiem dla dorosłych. A na koniec elektryzującego tańca – mamy scenę, w której Barb załatwia butem pewnego oprycha i rzuca ikonicznym one-linerem: Don’t call me babe.
![]() |
| fot. Śmigiel 26/"Barb Wire" soundtrack CD (książeczka) , kolekcja własna |
Wszystko w tym filmie jest przegięte, przerysowane i bardzo w stylu późnych 90s i właśnie dlatego, Żyleta świetnie sprawdza się jako dobry reset. Ekranizacja z Pamelą Anderson może być dla was wstępem do dużo większego, komiksowego świata Barb Wire, a wszystko wskazuje na to, że ta niezwykła bohaterka, jeszcze nieraz powróci do świata kultury popularnej.
Słuchaj i oglądaj - podcast Dobry Reset na Youtube:









Komentarze
Prześlij komentarz