Daemon (recenzja): Kilka zdań o… wyczerpująco i brawurowo recenzuje "Daemona"
„Daemon” to czternaście historii oscylujących wokół grozy, thrillera i fantastyki. Także jak widać, dla każdego coś miłego. Ja na wstępie zdradzę, że tej dobroci znalazłem w omawianym zbiorze całkiem sporo. Ot taki mały spojler na wstępie. Zapraszam zatem do zagłębienia się wraz ze mną w świat mroku wykreowany przez umysł Łukasza Śmigla… Zbiór otwiera opowiadanie „Dom Nieba” . Historia człowieka, który nie potrafi pogodzić się ze śmiercią żony i przy pomocy pradawnego bóstwa próbuje przywołać ją ze świata zmarłych. Ciekawa opowieść łącząca w sobie elementy grozy i ludzkiego dramatu, całkiem fajna rzecz na początek przygody. Dodatkowo na plus rewelacyjny motyw nawiązujący do klasycznych „Szczęk” Benchleya. Następnie mamy historię utrzymaną w niesamowicie mrocznym klimacie wojennym, przywodzącym na myśl film „Deathwatch” . Jest to opowiadanie zatytułowane „Bohater 1916” . Niemiecki żołnierz ma za zadanie potwierdzić istnienie legendarnego Świętego, człowieka który ratuje rannych żołnie...