Posty

Wyświetlam posty z etykietą rysunek

Recenzja komiksu "Tequila: Władca marionetek" na Booklips!

Obraz
Wyglądający niczym pochodzący z Jamajki Rastafaranin szaman ( Kabuki Joe ) obrazowo nakreśla ponury świat nawiedzony przez maszkary z piekielnych czeluści i wyniszczony przez falę kataklizmów, które zdziesiątkowały mieszkańców owej przeklętej planety. Kabuki opowiada o pochodzeniu Tequili oraz swoim pierwszym, niezbyt fortunnym spotkaniu z nagą pięknością. Kadr zamykający wspomniany prolog opowieści – prezentujący powabną dziewczynę, pobitego szamana i butelkę meksykańskiej wódki – sugeruje dzieło pełne erotycznych smaczków, zaciętych pojedynków, rasowych postaci i zaskakujących twistów; dzieło w sam raz dla wielbicieli solidnego heroic fantasy (głównie perypetii walecznego Conana autorstwa nieodżałowanego Roberta E. Howarda ) oraz nowel zebranych w legendarnym amerykańskim magazynie „ Weird Tales ”. CZYTAJ CAŁOŚĆ...

RUSZYŁA PRZEDSPRZEDAŻ PIERWSZEGO KOMIKSU O TEQUILI

Obraz
DWA TYGODNIE NAWAŁU PRACY I WRESZCIE ODPALAMY PRZEDSPRZEDAŻ! TEQUILA #1: "Władca marionetek" (scen. Łukasz Śmigiel, rys. Katarzyna Babis. PREMIERA 6.12.2013, zamówcie już dziś, aby otrzymać razem z komiksem gratisowy dodatek).  Pierwszy komiks z cyklu o Tequili - heroinie, która przeżywa przygody w postapokaliptyczny świecie przyszłości. Wybuchowa mieszanka postapo, science fiction i horroru w klimacie pulpowych klasyków sprzed lat! PRE-ORDER TUTAJ:  http://dobrehistorie.pl/book,28.html W przyszłości świat który znamy przestał istnieć. Apokalipsa przyszła wraz z pojawieniem się tajemniczych anomalii, nazwanych oknami, z których wylewa się żar zmieniający naszą planetę. Niedobitki populacji żyją w ruinach starego świata, zmagając się z serpentynami – latającymi potworami, które skutecznie mordują ludzi. Jednego po drugim... W tych mrocznych czasach nadzieję daje jedynie legenda o tym, że pewnego dnia z nieba spadnie bohater, nadczłowiek, który uratuje świat. I rz...

Odstresowanie przez rysowanie...

Obraz
Dawno, dawno temu lekiem na stres było dla mnie czytanie i pisanie, ale teraz jedno i drugie stało się częścią codziennej pracy. Dawno temu, prócz pisania miałem w zwyczaju także rysowanie, ot tak, dla relaksu. Zarzuciłem to hobby na długi czas, ale teraz... zacząłem codziennie, tak dla sportu (przez 30 minut), znowu radośnie dziabać. To moja Joga . Będę tu wrzucał kolejne asany, tak for fun . Kto chce, niech się dołączy do codziennych treningów . Za rok powinno być nieźle Asan #1 (z wczoraj - netoperek forever) . Wasze netoperki forever mile widziane na mailu: smigielautor@gmail.com (kto wie, może dla niektórych będzie to początek jakiejś przygody/współpracy z wydawnictwem?).